do strony glownej wersji do druku
Uszy przedłużeniem duszy!

Tekst pochodzi ze strony: www.uszata.com
Uszata strona - Królik w domu


wstęp i spis zagadnień | system pokarmowy królika | królicza dieta | podstawowe błędy żywieniowe | diety specjalistyczne |

Podstawowe błędy żywieniowe

Podstawowe błędy żywieniowe wynikają z postaw ich właściecieli: z nadgorliwości albo z zaniedbania, a najcześciej - z braku wiedzy, co dla królika dobre. Tekst na tej stronie nie wyczerpuje tematu, bedę dalej prowadzić swoje małe śledztwo w sprawie właściwego karmienia.

Przekarmianie

Najczęstszym błedem popełnianym przez właścicieli królików jest przekarmianie. Króliki maja to do siebie, że uwielbiają jeść, ruszanie szczęką to ich ukochane zajęcie. Do tego są szczególnie łase na wszystko, co słodkie lub kaloryczne, spośród kilku rzeczy zawsze najpierw wybierają takie produkty. Tak jak dla dzieci czekolada - nie jest to dla nich zdrowe. Potrafią przy tym dzielnie prosić o jedzenie, dopominać się swojej porcji, wymuszać to, co lubią.
Trzeba im się opierać! Przekarmianie powoduje u królików liczne choroby. Otyły królik nie może dobrze się wymyć, bo nie wszędzie dostaje, może dostać więc łupieżu na karku albo infekcji w okolicach odbytu i narządów płciowych. Itd. Może też ...mieć poważne problemy z niedożywienia! Królik otyły często zarzuca częściowo lub całkowicie zwyczaj jedzenia kup witaminowych, pozbawiając się ważnego zródła witamin i innych składników. Jeśli taka sytuacja trwa dość długo - może prowadzić to poważnych komplikacji, np. anemii.

Otyłość u królików należy leczyć. Najważniejszą rzeczą jest zmiana diety, nie gwałtowna (chyba, że królik cierpi na biegunki), ale stopniowa zmiana króliczych przyzwyczajeń żywieniowych.
Królik, który cierpi na chroniczne biegunki (lub tzw luzny stolec) powinien być natychmiast przestawiony na dietę wyłącznie (lub prawi wyłącznie) sianową, nawet, jeśli do jedzenia siana trzeba go przymusić nie podając innych pokarmów w ogóle. Jeśli królik nie cierpi na chroniczne biegunki, proponuje wprowadzać zmiany diety stopniowo, ale radykalnie, redukując pokarmy komercyjne (ziarna itp., granulat) i zwiekszając powoli ilość podawanej zieleniny (z tego powodu najlepiej rozpocząć odchudzanie królika wiosna lub latem). Chodzi o dwie rzeczy - istotne zredukowanie ilości podawanych kalorii i przestawienie królika na pokarmy objętościowe, ale mało kaloryczne.
Należy pamiętać, aby królik miał stale dostępne dobrej jakości siano - w ten sposób zyskamy pewność, że królik nie będzie głodzony, gdyż zawsze będzie mógł uzupełnić braki sianem. Króliki często są dość wybredne, więc początki przechodzenia na dietę mogą być trudne, królik prawdopodobnie dramatycznymi minami będzie się starał zmiękczyć właściciela. Po jakimś czasie jednak łatwo się przekonują do nowego trybu życia, utrata wai wyzwala w nim zwiększoną aktywność, jest więc zdrowszy i weselszy. Warto, moim zdaniem, być konsekwentnym.
Wagę królika należy często i regularnie kontrolować. Po przywróceniu królika do właściwej wagi należy kontynuować dietę, z tym, że trzeba zbalansować ilość podawanego pokarmu tak, aby królik ani nie tracił już wagi, ani nie zaczął od nowa tyć. W żadnym razie nie można powracać do dawnych nawyków żywieniowych!

Tzw. przysmaki
(oparte o artykuł z HRS:
Rabbit Treat Foods: Facts and Fallacies
by Susan M. Smith,
Associate Professor, Department of Nutritional Sciences,
University of Wisconsin-Madison)

Trudno oprzeć się królikowi proszącemu o smakołyk, a sklepowe półki pełne są produktów "najlepszych dla Twojego królika". Czy należy się z tego cieszyć? Niestety, nie.
Królicze przysmaki ze sklepowych półek można raczej nazwać fastfoodem dla królików, bezwartościowym junk food, odpowiednikiem zabrania królika do McDonalda. Oczywiście na większości z tych opakowań można znaleˇć informacje o tym, jak zdrowe, naturalne, przyjazne dla środowiska są te produkty, że zapewnią konieczną różnorodność w menu Twojego królika, a analiza składników pokarmowych ma potwierdzać ich jakość. Tymczasem trzeba pamietać, że są to tylko hasła reklamowe, mające nas skłonić do kupna produktu (który królik, jak dziecko kanapke z McDonalda, z pewnościa zje z chcęcią), nie mające nic wspólnego z rzeczywistościa.
Warto dodać, że w Polsce wciąż spora część pokarmów dla królików jest uznawana za produkty dla gryzoni (w sklepach internetowych królik figuruje niezmiennie w dziale gryzoni) i w zwiazku z tym powstaje spore zamieszanie. Trzeba zdecydowanie powiedzieć - to, co jest dobre dla gryzoni, nie nadaje się na pokarm dla królików!

Na rynku można spotkać wiele rodzajów pokarmów dla królików i różnie można o nich mówić.

Granulat: jeden z niewielu dopuszczalnych komercyjnych pokarmów. Trzeba jednak pamiętać o tym, aby miały cechy przedstawione w dziale "co to znaczy "dobry granulat"" i o nieprzekarmianiu nim królika. Nie kupuj granulatu, w którym znajdują się ziarna zbóż, orzechy czy inne dodatki.

Smakołyki w postaci kolorowych często chrupek. Mogą występować oddzielnie pakowane lub w mieszance z granulatem, a nawet "udawac" ganulat. Czasami zawierają drogie dodatki, które nie mają dla królika żadnej wartości (ekstrakty z ziół czy bakterie, produkty piekarnicze). Mają mniej błonnika, a więcej tłuszczu i w dużej mierze mogą być przyczyną otyłości u królików. Poza tym są droższe. Wielokolorowość takich chrupek ma raczej wpływać na kupującego człowieka (wrażenie różnorodności), bo dla królika nie ma znaczenia.

Mieszanki produkowane z ziaren i nasion bogatych w węglowodany i tłuszcz (owsa, kukurydzy, grochu, nasion słonecznika, ziemniaków, orzeszków ziemnych, płatków kukurydzianych, popcornu i suszonych owoców). Często mają być "pełne witamin i minerałów", "ˇródłem energii". Można je spotkać również w postaci kolb, których opis sugeruje, że jest to "doskonałe uzupełnienie diety i świetna zabawa".
Nasiona są bogate w tłuszcz i są dobre dla ptaków i zwierząt spędzających zimę na łonie natury. Królik domowy tego nie potrzebuje (tylko 1,5% kalorii powinno być dostarczane w postaci tłuszczu [wg.NRC za HRS]), a tłuszczu w tych produktach jest dużo więcej (4-5%, a czasami dużo więcej, nie należy do rzadkości). Króliczy metabolizm nie jest stworzony do takiej ilości tłuszczu i jego nadmiar odkłada się przyczyniając się powoli do otyłości (osiadanie tłuszczu w arteriach [atherosclerosis] i orzetłuszczenie wątroby [hepatic stenosis], często fatalne w skutkach).
Ziarna i nasiona zawierają także sporo skrobii. Chociaż część z niej zostaje przetrawiona, to większość trafia do jelita ślepego, gdzie staje się pożywką dla bakterii. Tak jak błonnik powoduje spowalnianie fermentacji, tak skrobia powoduje gwałtowne jej przyspieszenie, nadmierny rozwój bakterii, wzdęcia i niedrożność przewodu pokarmowgo, ktora często kończy się śmiercią.

Producenci podkreślają, że takie produkty zaspokajają króliczą potrzebę obgryzania - to prawda, ale bezpieczniej jest dla królików, kiedy obgryzają gałązki, siano, czy wiklinowe lub słomiane (niepreparowane) maty.

Mieszanki ziarnowo-warzywne. Produkty zbożowe uzupełniane suszonymi warzywami. Zawierają dużo węglowodanów, a to oznacza, że królik przejada się złożonymi cukrami kosztem błonnika (włókna). Często zawierają witaminy i minetały tzw. dodatkowe, w rzeczywistości jest to próba rekompensowania tych witamin, które zostały utracone w procesie produkcyjnym. Należy pamiętać, że to świeże warzywa są nalepszym zródłem witamin.

Dropsy i inne "przysmaczki" - to mogą być smakowe dropsy czy słodzone inne chrupki - prawdziwi winowajcy. Chociaż większość królików ma słabość do słodkości - podobnie jak w omawianym wyżej przypadku cukier oznacza jednak kłopoty. Podobnie może się zdarzyć, kiedy królik je za dużo owoców (chociaż króliki trawia zawarta w owocach fruktoze, to jej większe ilości, podobnie jak cukry złożone, mogą być szkodliwe). Unikaj karmienia królika takimi słodkościami, zamiast tego, jako przysmaki, podawaj świeże warzywa. Słodkości ogranicz do kawałka ananasa, papai (te maja korzystne enzymy) lub innego owoca, ale w naprawde małych ilosciach.

Preparaty witaminowe po prostu - nie należy ich podawać. Dla wiekszości królików dieta opisana tutaj (siano, świeże warzywa i dobrej jakości granulat) dostarcza całkowicie wystarczającą ilość witamin. Zdarza się, że w szególnych wypadkach zdrowotnych królik może potrzebować dodatkowych witamin, ale ich podanie najpierw powinno być konsultowane z weterynarzem.

Na koniec - oczywiście można oferować królikowi przysmaki, nie ma powodu do zadręczania siebie i królika, ale lepiej ograniczyć je do świeżych lub suszonych owoców w małych ilościach, albo ulubionych ziół. Taki przysmak tak samo cieszy króliczka, a jest dla niego zdrowszy i nie koniecznie trzeba wydawać pieniądze na niezdrowe dropsy itp.

To my kupujemy karme dla królików i mamy prawo domagać się tego, co dla królków dobre!
problem "człowieka" zakupującego pokarm dla królików i jego nastawienia

Bogactwo różnorodnych pokarmów gotowych i tzw. smakołyków sprawia, że wiele osób sięga po nie sądząc, że jest to najlepsze, co mogą ofiarować swoim królikom. Czasami jest to łatwiejsze polegać na gotowych pokarmach, czasami można ulec sugestii producentów, że to najlepsze pokarmy.

Typowe hasła, które mają kusić klientów, właścicieli królików domowych: "pełny pokarm i odżywka w jednym", "zdrowe, bo naturalne", a co powiecie na: "pełnowartościowy pokarm dla króliczków i innych gryzoni" - jak producent może wiedzieć, co jest pełnowartościowe dla królików, skoro nawet nie wie, że królik nie jest gryzoniem?
To samo: "******* KRÓLIK Podstawowy witaminizowany pokarm dla małych gryzoni", a na "pełnowartościowy pokarm w formie granulatu" mający tylko 11% włókna (czyli blonnika)? a na mączkę zwierzęcą we frykasach dla królków? To tylko przykłady.

To my, klienci ponosimy koszty związane z żywieniem królika, powinniśmy więc wymagać, aby sklepy oferowały nam rzeczywiście wartościowe pokarmy!
Dopytujcie w sklepach o zdrowsze granulaty i przyzwoite siano. Sprawdzałam firmy, których produkty sprzedaje się w Polsce - poza granicami Polski można dostać produkty "zdrowe" tych firm, w Polsce - nie! Musimy o nie dopytywać, a nie dawać się oszukiwać drogimi, ale małowartościowymi mieszankami dla gryzoni.
Musimy wymagać, aby królików nie traktowano jak gryzoni, żeby w sklepach sprzedawcy nie wmawiali nam, że jakiś "smakołyk" będzie świetny dla królika, gdy na pudełku pisze "króliki i inne gryzonie". Tylko nasze nastawienie i nasza wiedza i wymagania pomogą nam przekształcić rynek pokarmów dla królików w rzeczywiście im przyjazny!

Problem różnorodności - monotonii w żywieniu królików

Często spotykam się z troską właścicieli królików o to, czy dieta, jaką oferują swoim pupilom nie jest zbyt monotonna. Najczęściej ludzie boją się, że wykluczenie z diery ziaren, nasion, orzechów, kolb itp. może spowodować u królika niedobory minerałów, białka itp. Powiem krótko - uważam te obawy za nieuzasadnione.

Dieta opisana przeze mnie wcześniej dostarcza królikowi wystarczającą ilość składników odżywczych przy jednoczesnym zapewnieniu różnorodności. Siano, zielone warzywa liściaste, gałązki, dobrej jakości granulat, a czasami na deser zioła lub kawałek owocu - to różnorodna i zdrowa mieszanka.
Wydaje się też, że zmniejszenie tej różnorodności nieznacznie sezonowo (zimą) nie wpływa negatywnie na króliki - wszak podobna sezonowość mają w naturze.

Różnorodność pokarmów jest królikom potrzebna, ale należy ją ograniczyć do zdrowych produktów!

 


do góry


Ostatnia aktualizacja 13 kwietnia 2006
Copyright 2000-2007, Anna Marczewska www.uszata.com

kontakt: anuszka@uszata.com